Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 221

Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 429

Niezależna sublokalna gazeta prywatna.

Redaktor Naczelny i Wydawca: Zbigniew M. Jelinek.

Projekt wydania papierowego – własny. Realizacja – własna. Teksty własne.

Adres Redakcji: Książ Śląski 52a, 67-128 Kożuchów, woj. lubuskie. Telefon: [68] 355-70-10. E-mail: zbigniew.jelinek@wp.pl.

Rok założenia: maj 1995. Wszelkie prawa zastrzeżone. Druk wydania papierowego: grzecznościowo-sponsorowany. 

Artykuły

<Oblicze Dnia>


                          Teksty

              „Gońca Lokalnego”

      na internetowych portalach

-Maj - Czerwiec 2013-

*1.05. Pierwszy dzień lubuskiego wojewody:

poszedł pod pomniki i na cmentarz

*6.05. Zamiast lokalnej gazety - gminę oplątuje

sieć internautów z bieżącymi informacjami

*14.05. Żarski dziennikarz, którego skuto w kajdanki

- uniewinniony

*4.06. Sadowy finał "Babci od styrty". Wygrała

z policją, otrzyma przeprosiny i zadość uczynienie

*31.07. Dziennikarka TVN wodziła za nos

hotelarzy z całej Polski...

 
Start arrow Serwis arrow CSI nr 7'2017
19.04.2018.
CSI nr 7'2017 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
01.07.2017.

CodziennySerwisInformacyjny

*****************************************

Wychodzi 24 godziny na dobę

*Obserwacje na gorąco*Lokalne wieści

*Niedyskrecje*Plotki *Zapowiedzi*

**********************************

Nr 7. -o- Lipiec 2017 -o- Wyd. 8.

****************************************

leitmotiv: Czasami należy

móc wybaczyć,

spłoszyć burzę,

przebrnąć horyzont i być

w niebie

************************

 

 

19, środa.

08:40.| Poranek słoneczny i rześki. Czeka mnie więc ciąg dalszy koszenia trawy. Inne plany na dzień jeszcze nie sprecyzowane. Umieszczając ten wpis przede wszystkim czynie to po to, by wyrazić swoje przygnębienie zastaną dziś na FB wiadomością: 17 lipca odszedł od nas Bogumił Kapuśniak, wieloletni dyrektor Kożuchowskiego Ośrodka Kultury, twórca turniejów rycerskich. Miałem tą satysfakcję, że współpracowałem z Nim. Człowiek wyrozumiały, otwarty, miły, żyjący Kożuchowem. Jutro Jego pogrzeb. Pogrążony jestem w smutku...#

17, poniedziałek.

09:03.| Popadało, lecz już teraz wszystko się przejaśnia, jest radosny śpiew ptaszków, rozwijają się słoneczne promienie. Rześkość panuje. Planowane na dziś koszenie trawy jest pod znakiem zapytania. Moja wczorajsza notka napotkała masę krytyczną, co jest zrozumiałe, kiedy wsadza się kij w upiździone gniazdo. Założeniem moim było, aby pozbyć się prymitywnego zachwytu, gdzie byle pierdnięcie urasta do znamion sztuki. Cóż, oto kolejna notka, która pochlebcom burmistrza napotka na sprzeciw.

Czy są między nami wariatki?

Cosuchovia Dance 2017 to już przeszłość. Pod sceną bawiły się tysiące ludzi. Tak twierdzą organizatorzy i lokalna prasa. Byliśmy więc świadkami zalania miasta niezliczoną ilością ludzi. KOŻUCHÓW, 17.07.| Pisaliśmy wczoraj w naszej relacji z kożuchowskiej gali disco-polo m.in. o mitomańskiej manii, jaką chce stworzyć w Kożuchowie burmistrz Paweł Jagasek, sztandarowy działacz Platformy Obywatelskiej z drugiej edycji tzw. festiwalu hip-hopu. Na nasze doniesienia spłynęła fala krytyki. Oczywiście, że każdy z osobna na swój wrodzony temperament mógł przeżywać ten show. Podtrzymujemy jednak swój osąd, że były to igrzyska dla gawędzi, na które za osiem godzin wyłożono mnóstwo pieniędzy, mimo iż gmina żyje ustawicznie na pobieranych kredytach. Szokiem stało się ponadto to, co lokalne wydanie „Gazety Wyborczej”, wydawnictwa powstałego z udziałów z Francji, obecnego, jak się uważa, organu prasowego PO zaraz napisało o tym wydarzeniu. Dziennikarze tegoż organu zagrzmieli więc, że Kożuchów ma ambitne plany, aby stać się stolicą disco-polo w kraju. Mało tego. Frekwencję określono w gazecie na tysiące uczestników! Napisano: „Miasteczko ma ambicje stać się Kobylnicą zachodniej Polski. Tam odbywa się największy festiwal disco polo w kraju” - wyjaśniono, cytując również wypowiedź burmistrza: „– Jest coraz więcej ludzi, jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu, że przyjechaliście do nas, że będziemy się wspólnie bawić – mówił ze sceny Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa. – Już zapraszam na przyszły rok – podkreślił burmistrz.” Gazeta wspomniała, iż łącznie pod sceną bawiło się około 10 tys. ludzi! Przypomnijmy, iż miasto liczy ponad 9 tys. osób, włączając w to niemowlęta (cała gmina ma ponad 16 tys. mieszkańców). Byliśmy więc świadkami zalania Kożuchowa niezliczoną ilością ludzi. Miasto powinno być sparaliżowane, bez oddechu. Także „Gazeta Lubuska”, właścicielem której jest niemiecki koncern Neue Passauer Presse nie szczędziła oznak zachwytu: „... a Park Poniatowskiego, gdzie odbywała się impreza przeżywał tego dnia prawdziwe oblężenie. Bogaty repertuar artystyczny spowodował, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie, podczas tego prawdziwego muzycznego maratonu” - zakomunikowano. Czyli mamy przeróżne punkty odniesienia. Żal, że lokalna rzeczywistość jest taka szarawa, bez iluminacji...# (Tytuł notki jest cytatem wypowiedzi jednego z liderów disco-polo).

 

16, niedziela.

10:34.| Mnóstwo czasu mnie tu nie było. Może i to dobrze, bo nie marudziłem, nie sączyłem. Niemniej brakowało mi tej klawiatury. Nieco jednak zapracowany byłem: drewno opałowe zwoziłem pod strzechę, kolejne 5 metrów oczekuje na zwózkę. Od jutra koszenie trawy. Od trzech dni pogoda normalizuje się, zanikły antraktowe opady deszczu, wiatr i chłód. Powraca letnia aura z tendencja zwiastujących upałów. Niedzielny poranek z domieszka sił witalnych, przeto wystukuje poniższy tekst...

Wszyscy ludzie klaszczą!

Cosuchovia Dance 2017.Jak się bawi Kożuchów? Róbmy wielki hałas! Pokażcie, że jesteście najlepsi! Gdzie są wasze dłonie?! - co chwile nawoływano ze sceny.

Relacja. KOŻUCHÓW, 16.07.|Tłumów jednak nie było. Druga edycja imprezy, okrzyknięta mitomańską powłoczką jako największa gala muzyki disco-polo w zachodniej Polsce, wypompowująca z kożuchowskiego budżetu himalajskie szczyty pieniędzy – nie rozbujała publiczności. Nie powtórzono sukcesu z ubiegłego roku pod względem frekwencji. Burmistrz Paweł Jagasek (Platforma Obywatelska) na sobotnią galę zaprosił osiem zespołów z najwyższej półki disco. Ze sceny spłynęły więc takie hity jak: „Chciałbym z Tobą chodzić” (Loverboy), „Aparatka” (Joker), „Tak bardzo tego chcę” (Defis), „O Mamma Mia” (Mejk) czy w końcu „Tamtaridam”, premiera (Malibu) i „Macarena” (Mario Bischin, okrzyknięty przez organizatorów jako gwiazda imprezy). Nieruchliwą publiczność rozgrzewały ponadto sexy girlaski w rytm hip-hopu. Liderzy zespołów nie zaprzestawali nawoływać widzów do szalonej zabawy. Słyszano więc okrzyki: „Wszystkie dłonie w górę!”, „Czy są między wami wariatki?!”, „Róbmy wielki hałas!”, „Podnieście wysoko ręce! Nie obijajmy się!”, „Najlepsze miasto? Kto? Kożuchów!”. Jeżeli stojący grupami blisko areny widzowie oraz mnóstwo dzieciarni próbowali za dość uczynić nawoływaniom, to im dalej od sceny, tłumu już nie było, uczestnicy albo próbowali z oddali nagrać występy komórkami, albo chodzili w te i we wte, poniektórzy zaś poszukiwali ustronnych miejsc na swoje swobodne uczestnictwo w gali. Impreza odbywała się w miejskim Parku Poniatowskiego, na terenie którego obowiązywał zakaz spożywania wszelakiego alkoholu. Spostrzec można było momenty, jak ochroniarze z „Impelu” (człon właścicieli firmy stanowią byli funkcjonariusze milicji, formacja obecnie zbliżona do PO) wyłapują z tłumu osoby czyniące nazbyt prowokujące wygibasy i będące z pewnością pod wpływem alkoholu. Mimo takich mankamentów – zaserwowane przez burmistrza lokalne igrzyska ucieszyły gawędź, bo i pogoda też dopisała. Był to miły przerywnik do tego, co mieszkańcom na czas kanikuły serwuje dyrekcja kożuchowskiego Centrum Kultury „Zamek”. Czyli zero oryginalnych pomysłów.#

 

9, niedziela.

09:21.| Pogoda w miarę do zaakceptowana. Nieco słońca i nieco ciepła. Kilka dni mnie tu nie było, bo, tak powiedziawszy, nic mądrego wokół się nie działo. Wczoraj był we wsi festyn (patrz niżej notka), pogoda również dopisała, frekwencja też. Uczyniono wszystko to własnymi siłami, stad też raz jeszcze należy wyrugować kłamstwa pani dyrektor CK Zamek w Kożuchowie,Urszuli Stochel-Matyszak, która twierdzi wszędzie, że wszystkim pomaga w organizacji wszelkich imprez, zwłaszcza na wsi. Kłamstwo. Cytat wypowiedzi dyrektor: „...ogrom pracy CK "Zamek" - całoroczne prowadzenie zajęć w ośrodkach wiejskich ale tych, które wyrażają taką wolę !, organizację festynów, spotkań Mikołajkowych, zabaw w czasie ferii zimowych czy karnawału i wspierania wszelkich możliwych inicjatyw (…) jakieś dziecko czy inny mieszkaniec przyszedł do zamku i został odesłany bez uzyskania wszelkiego możliwego wsparcia w pełni go satysfakcjonującego ?!...” Bez komentarza. Pytanie jedno: kiedy ta pani zostanie z funkcji swej odwołana i zaprzestaną być wydawane tzw. „Aktualności Kożuchowskie”?

JEST DOBRZE. NIEBIOSA ROZPROMIENIŁY SIĘ

Festyn wiejski. Relacja na gorąco. Dzieje się. KSIĄŻ,8.07.| Kiedy organizatorzy, miejscowe Stowarzyszenie Czarna Struga i Rada Sołecka przygotowywali się do wiejskiego festynu niebiosa były zachmurzone i zwiastowali deszcz. Lecz kiedy oni wraz z wolontariuszami wkroczyli na plac sportowo-rekreacyjny, wszystko się odmieniło. Nie było grochówki. Za to był pyszny, co niżej podpisany, spróbował, gulasz. Mało tego. Dziewczęta i panie, rzecz jasna, wszystkie atrakcyjne, serwowały frytki, wypieki grillowe i książęce ciasto. W tym czasie organizowane były dla młodzieży przeróżne sportowe zajęcia. Rodzice zaś otoczonymi namiotami konsumowali rarytasy. Nieco się potem ściemniło, a dlatego, że rozpoczęła się zabawa taneczna, podobno aż do samego rana. Kiedy to piszę, słychać w moim pomieszczeniu wielkie granie. Nic dziwnego gra DJ Brothers – Dawid. Na FB już się pokazują fotki. Czyli się dzieje! Warto jest do pokreślenia, że festyn zorganizowano bez pomocy, co się ustawicznie chwali pani dyrektor, kożuchowskiego CK Zamek.#

5, środa.

09:17.| O czym tutaj wystukiwać, jeżeli brakuje wyskoków do niebios. Bo i niebiosa są przy chmurzone, nawet leciutki deszczyk spłynął. Zachwytu nie ma, jako tako ciepło. Nieco jestem rozczarowany, umiejscowione poniżej teksty jakoś przeszły bez wstrząsających ech, zwłaszcza ten o skandalicznej Akcji Lato w wykonaniu CK Zamek. Totalne milczenie. Co, do cholery, dzieje się. Dyrektor powołała nawet koordynatora ds letniego wypoczynku dzieci – a tu taka przerażająca masakra! Syf, który najwidoczniej jest przyjemny dla części radnych – pretorianów burmistrza. Dyrektor zamku w końcu powinna być rozliczona i w końcu zgasić po sobie światło, zaś wydawanie (marnotrawienie społecznych pieniędzy) gadzinówki pt. „Aktualności Kożuchowskie” natychmiast wstrzymane. Czy ktokolwiek w Kożuchowie odważy się na te drastyczne kroki? Czy burmistrz, efekciarski działacz Platformy Obywatelskiej, geszefciarskiej, nepotycznej, złodziejskiej partii, ma jeszcze nadzieję, że za rok powtórnie obejmie te stanowisko?...Dziś Uskom oprócz wywozu kubłów ze śmieciami, powinien również je umyć. I, na Boga, nie tak jak ostatnio: muśnięciami jakieś nalewki żrącej. Część jej, poprzez nieuwagę robotników, wylała się na mój trawnik przy posesji i do tej pory ziemia jest wyjałowiona, trudna na zasianie na powrót trawy. Będę musiał przypilnować niefrasobliwość (to tak delikatnie rzec) Uskomu. O, przejaśnienia wkraczają na niebiosa...#

3, poniedziałek.

08:57.| Wiatr znów ustawia karty. Schładza umiejętnie aurę, na słońce gna przeróżne brzydkie chmurzyska, więc raz jest słonecznie, następne wkrada się lekkie zachmurzenie. Niestety, ciepła, jakie królowało od kilkudziesięciu dni – nie ma i , jak zapowiadają sztabowcy, w najbliższych dniach nie będzie. Poniedziałek wolno się budzi, jest jeszcze niedzielny relaks, wstrząsów nie ma, także u mnie błogi spokój z niewiadomą, co będzie dalej. Trzeba się więc rozruszać...#

Wakacyjna hucpa ośrodka kultury

Trwoga! Tegoroczna oferta wypoczynku letniego dla dzieci uczyniona przez CK Zamek woła o pomstę do niebios. Nie było dotąd takiego blichtru.

KOŻUCHÓW,2.07.| Zauważono to również na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Oferta kożuchowskiego centrum kultury dla dzieci na wakacje „Akcja Lato” wzbudziła pośród radnych emocje. Przeważały negatywne oceny. Spójrzmy zatem. Na oficjalnej internetowej stronie CK Zamek nie ma żadnej wzmianki o „Akcji Lato”, jedynie w jednej z zakładek podano enigmatyczny lipcowy program zajęć, z którego absolutnie nic nie wynika! Przy każdym dniu tygodnia jest podane hasło „Wakacje z Białą Damą” i nic ponadto! Opublikowano też godziny otwarcia „Zamku Książąt Piastowskich” w miesiącach lipiec i sierpień czyli: pn-pt 8.00-18.00, sob.-nd 10.00-18:00. Słowem: późnym wieczorem mieszkańcy pozbawieni są wstępu do zamku, chociażby do kawiarenki. Udało się nam dotrzeć do ostatniego numeru serwilistycznego biuletynu „Aktualności Kożuchowskie”, gdzie na ostatniej stronie umieszczono w małej ramce program zajęć wakacyjnych w lipcu (- w sierpniu nie będą prowadzone zajęcia? - przy. Red). Zajęcia będą odbywały się jedynie w godzinach 10:00 do 13:00 (!), prosi się też o zapisy, bowiem ilość miejsc jest ograniczona. W zapisie programowym imprez ujęto jedynie nic nie mówiące słowa. Będą więc: „warsztaty, sportowe, muzyczne, plastyczne, historyczne, wycieczki, rejs statkiem i wiele innych atrakcji”. To tyle. Brak harmonogramu. Nie wiadomo, o której godzinie i jakiego dnia. - „Niestety chyba nie wszyscy mają świadomość, że gmina Kożuchów to nie tylko miasto, ale i sołectwa, że w gminie Kożuchów nie mieszka 20 osób, a 16 tys., i oferta wina być przygotowana dla jak najszerszego kręgu odbiorców. Mam nadzieję, że wszyscy z dyskusji, która była dość burzliwa na komisji wyciągniemy wnioski. Bo jest to potrzebna dla naszych mieszkańców, aby i w tym aspekcie były zmiany” - napisał zniesmaczony taką działalnością ośrodka kultury na swojej e-stronie na FB, radny Marcin Jelinek. Wpis ten wywołał ostrą reakcję dyrektor CK Zamek, Urszuli Stochel-Matuszak. Szefowa, pretorianina burmistrza, zarzuciła radnemu niesprawiedliwość i „całkowity brak zrozumienia tematu” oraz, że „Jednym wpisem chce Pan przekreślić ogrom pracy CK Zamek". Napisała również, co można odebrać jako swoisty pstryczek dla mieszkańców wsi, iż: „Istotą problemu nie jest brak oferty dla mieszkańców wsi ale brak zainteresowania nią samego środowiska”. Dyrektor oburzyła się jeszcze, że wyrażane opinie o funkcjonowaniu CK Zamek są głęboko krzywdzące i obrażają „instytucję, która w ostatnich latach stała się prężną instytucją kultury” - skomentowała. Są więc dwie rzeczywistości. A jaka jest bliższa prawdzie – tego nie wie nikt. #

Rugowanie kożuchowskich wsi

Brak gospodarza. Gmina sprzedaje budynki po trzech szkołach. Kolejne placówki użyteczności publicznej znikają na wsiach.

KOŻUCHÓW,2.07.| Dochodzimy do granic skandalu w zarządzaniu substancjami społecznymi na wsiach przez obecne kożuchowskie władze. Burmistrz Paweł Jagasek (Platforma Obywatelska) czyni kolejny krok w zubożaniu życia lokalnej ludności. Wcześniejsze przedwyborcze obietnice, jakie oferowane były dla mieszkańców wsi, a które miały poprawić standard społecznego życia – więc wówczas głosy ze wsi zadecydowały o wyborze Jagaska – okazują się teraz wielkim bluffem! Na sam początek Jagasek zaprzestał łożyć fundusze na remonty wiejskich świetlic, czy tworzeniu nowych. Teraz burmistrz ogłosił postępowanie przetargowe na sprzedaż budynku po byłej szkole podstawowej w Broniszowie (cena wywoławcza: 668 tys. zł), budynku po dawnej szkole w Studzieńcu (cena: 54,7 tys. zł) oraz budynku po szkole w Mirocinie Górnym (cena: 185 tys. zł). Nieruchomość w Broniszowie jest częściowo użytkowana (biblioteka gminna), pozostała część budynku nieużytkowana. Budynek (powierzchnia zabudowy 893,40 m2) składa się z części starej i nowej. Budynek stary połączony jest korytarzem z częścią socjalną oraz z nowym budynkiem parterowym dobudowanym. Ogrzewanie z kotłowni położone jest na sąsiedniej działce. Jak zaznaczono w ofercie przetargowej, budynek ten jest o „dość przeciętnej eksploatacji” oraz „ elementy budynku do czasu wyłączenia z użytkowania budynku utrzymywane są w sposób zadowalający” (! -przyp. Red.). Z kolei budynek w Mirocinie Górnym (pow. użytkowa 278 m2 ) to nieruchomość wolno stojąca, podpiwniczona, dwukondygnacyjna. „Stan techniczny budynku zadowalający.” - napisano, dodano też: „Celowy jest kapitalny remont budynku”. Nieruchomość zaś w Studzieńcu (o pow. użytkowej 310,19 m2) zabudowana jest budynkiem o przeznaczeniu innym niż mieszkalny (budynek po byłej świetlicy), parterowy z poddaszem użytkowym, niepodpiwniczony i wykonany w technologii tradycyjnej. Budynek składa się z dwóch części: w pierwszej znajduje się sala główna, scena, kuchnia i pomieszczenie gospodarcze, w części drugiej (z osobnym wejściem) znajdują się dwie sale i przedsionek. „Stopień zużycia budynku bardzo zły wymaga kompleksowego remontu kapitalnego” - zaznaczono. Wystawienie pod młotek tych nieruchomości świadczy tylko o jednym: o braku dobrego gospodarza w gminie i o braku jakiegokolwiek pomyślunku na ich zagospodarowanie. Burmistrz poszedł po najprostszej i bezkonfliktowej drodze: wyrugować te budynki ze wsi. Podnoszenie larum o wysokich kosztach w dalszym ich utrzymywaniu, czy nowej eksploatacji – świadczy to jedynie o indolencji władzy. Jedyny głos radnego Marcina Jelinka, aby zastanowić się, czy aby nie lepiej budynki te zaadaptować na mieszkania socjalne, których brak jest w gminie, zwłaszcza budynek w Mirocinie Górnym, nadający się doskonale na ten cel – został z marszu też wyrugowany. #

2, niedziela.

08:41.| Zapowiadało się przyjemnie. I to się ulotniło. Książąt zbudziło rozkręcające się słońce, przyjemny zwłaszcza widok, kiedy wczoraj aura kilkakrotnie mieszkańców deszczem przywitała, czasami dość intensywnym, lecz potem było słonecznie. Obecnie, po słońcu śladu już nie ma, jest deszczowe zachmurzenie, bo od czasu do czasu zjawia się wiatr i tam w niebiosach po swojemu majstruje. Mamy teraz opad kapuśniaczku. Trudno rzec, co będzie dalej. Teraz pogoda nie sprzyja, by rajcować na zewnątrz. Czyli, według mnie, może te przebywanie w chałupie skłonić, bym wreszcie jakieś teksty napisał. Są dwa pilne tematy: wysprzedaż szkolnych budynków w gminie, czyli kompromitujący brak gospodarza oraz skandaliczny repertuar zajęć wakacyjnych, jaki został zorganizowany przez CK Zamek, czyli tolerowanie kilkuletniego dyletanctwa dyrektor instytucji. Oba teksty powinny niebawem si e tu ukazać. Kamień ze serca mi spadł: po pierwsze – odratowana mała sikoreczka z pewnością doszła do siebie, bo wczoraj już jej nie było tam, gdzie bezpiecznie ją umieściłem, najwidoczniej odleciała: po wtóre – zjawiły się w końcu dwa bezdomne psiaki, które dokarmiam. Zeus przywędrował wczoraj pod wieczór, a dziś rano zjawił się Łatek. Oczywiście, ucztę otrzymali. Nie było ich ponad tydzień, zasięgając języka, prawdopodobnie przebywali w sąsiedztwie na psich amorach. Wyglądają dobrze, więc dawali sobie tam radę. Na tą chwilę to tyle (chcąc, nie chcąc, powinienem zabrać się do strugania tekstów, z antraktami na wyjście na zewnątr i przy sposobności wypatrywania Zeusa).#

1, sobota.

08:47.| Wczorajszy wieczór aż do późnej nocy spędzony znów na oglądaniu składanek America's Got Talent, stąd o innych rzeczach się nie myślało, nie mówiąc o pisaninie. Dzisiejszy poranek zrazu bardzo słoneczny, teraz wkradł się wiatr i przestawia chmury i nie wiadomo, co z tego bałaganu wyniknie. Niby jest słonecznie. Wkraczam w drugie półrocze, rozgoryczony faktem, że tak pospiesznie zmyka czas, który, niestety, poprzez swoją nieudolność i ustawiczne tłumaczenie się niemożnością wraz z zniechęceniem – sam ten czas bezproduktywnie mitrężę. Też i dziś brak mi pomyślunku, co dalej mam czynić... Czyli trzeba zmykać od komputera. Jutro niedziela, nadzieja, że coś tam do mojej łepetyny wleci...#

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »