Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 221

Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 429

Niezależna sublokalna gazeta prywatna.

Redaktor Naczelny i Wydawca: Zbigniew M. Jelinek.

Projekt wydania papierowego – własny. Realizacja – własna. Teksty własne.

Adres Redakcji: Książ Śląski 52a, 67-128 Kożuchów, woj. lubuskie. Telefon: [68] 355-70-10. E-mail: zbigniew.jelinek@wp.pl.

Rok założenia: maj 1995. Wszelkie prawa zastrzeżone. Druk wydania papierowego: grzecznościowo-sponsorowany. 

Artykuły

 

Trudne życie z pamięcią.


Krajobraz po burzy


21:15.Książ,19.10.Gdyby nie pamięć

świadków, nikt nie dałby wiary, że stąpa

się tutaj po grobach. Jest kilkanaście

zagłębień i tyleż wzniesień. Rosną

wysokie sosny i nie tak duże samosiejki

dębu. Jest sporo zielonkawego mchu i...

przygaszonej trawy. Ponad trzydzieści lat

temu istniał tutaj jeszcze niemiecki cmentarz.

Zdewastowali go Polacy, nowi osadnicy.

Przypominało to mroczne epizody z Alfreda

Hitchcocka.

 
Start arrow Wydarzenia arrow Oblicze Dnia - XI'13.
21.08.2018.
Oblicze Dnia - XI'13. Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
01.11.2013.

<Oblicze Dnia>


Teksty

Gońca Lokalnego”

na internetowych portalach

Listopad -Grudzień 2013-

*1.11. Przed Wszystkimi Świętymi odnaleźli spokój

duszy 

*5.11. Urząd Skarbowy i komornik rozpoczęli

ściganie zaległego abonamentu RTV. Pierwszymi

ofiarami są osoby starsze

*6.11. Akt oskarżeniaws.ataku na dziennikarza

TVN na Woodstocku trafił do sadu. Wyrok

moze być zaoczny

*25,12, Umieszczono 20-tonowy głaz. Powstanie

na nim Pomnik Żiłnierzty Wykletych

 

Umieszczono 20-tonowy głaz. Powstanie na nim Pomnik Żołnierzy Wyklętych

12:15.[25.12].Lokalne. Zielona Góra. Inicjatywa części radnych przeszła drogę cierniową. Prawica zapragnęła, że w mieście powstanie pomnik Żołnierzy Wyklętych, a skwer nosić będzie nazwę majora Lazarowicza. - Wśród tych żołnierzy byli mordercy! - oburzyła się lewa strona.

Pierwsze zarzewie kłótni zaiskrzyło na styczniowej sesji zielonogórskich rajców, kiedy udało się przegłosować radnym z PiS i PO uchwałę o powstaniu w mieście pomnika Żołnierzy Wyklętych, mimo ognistego protestu radnego Andrzeja Brachmańskiego, aktualnie rajcy niezależnego, wcześniej swoją karierę dziennikarską i polityczną robił w PZPR i SLD.

- Wśród Żołnierzy Wyklętych byli bandyci i mordercy! - grzmiał.

Ripostował radnemu, senator lubuskiej PO, patronujący budowie pomnika, Stanisław Iwan, będący najstarszym wnukiem majora Adama Lazarowicza.

- Przez całe lata PRL żołnierzy tych nazywano „zaplutymi karłami reakcji”, a wszystkie niepodległościowe organizacje, do których należeli określano jako „faszystowskie bandy” - mówił.

Na kolejnej sesji Rady Miasta temat raz jeszcze zaiskrzył. Radni PO i PiS zapragnęli nazwać skwer wokół pomnika nazwiskiem majora Adama Lazarowicza, żołnierza AK i WiN. Lont do kłótni podpalił emerytowany oficer Ludowego Wojska Polskiego, Edward Markiewicz, radny SLD.

- Z zasługami tego człowieka po wojnie nie zgadzam się! To co robił on i podobni ludzie zasługiwało na najwyższy wymiar kary – oświadczył.

Major Lazarowicz w czasie drugiej wojny światowej był ostatnim komendantem AK w Dębicy, po wojnie zaś współtworzył ostatnie kierownictwo zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Aresztowany w 1947 r. i skazany na czterokrotną karę śmierci. Zabito go wraz z innymi przywódcami 1 marca 1951 r. w mokotowskim więzieniu strzałem w tył głowy.

Od dwóch lat tego dnia obchodzone jest święto państwowe Dzień Żołnierza Wyklętego.

Słowa emerytowanego podpułkownika LWP zszokowały radnych PO i PiS.

- Włosy na głowie się jeżą, a nóż w kieszeni się otwiera, kiedy słucha się takich wypowiedzi – oburzał się radny PiS, Jacek Budzyński.

Wtórował radny z PO, Marek Kamiński:

- Trudno mi się otrząsnąć od szoku – oznajmił. - Można wnioskować, ze major Lazarowicz zasłużył na najwyższy wyrok jaki otrzymał.

Goniec Lokalny” relacjonował o tej zawierusze na początku marca.

W tej chwili właśnie na skwerze imienia majora Adama Lazarowicza stanął 20-tonowy głaz, na którym umieszczony zostanie pomnik Żołnierzy Wyklętych. Kamień jest darem od dyrektora kopalni węgla brunatnego w Sieniawie.

Pomnik poświęcony żołnierzom zrzeszenia Wolność i Niezawisłość będzie miał kształt orła.

- Skrzydła ma skierowane ku górze, wzbija się. Mój orzeł jest bardziej nowoczesny. Nie dbałem o to, by pokazać każde piórko na skrzydle, nie chciałem też powielić czyjegoś pomysłu - tłumaczy autor rzeźby, artysta i nauczyciel plastyki Robert Tomak.

Wykonany zostanie z brązu i ma stanąć 1 marca 2014.


Tagi: SLD, PO, PiS, radni, pomnik, żołnierze wyklęci, zaplute karły reakcji, podziemie niepodległościowe, major Adam Lazarowicz, LWP, Zielona Góra, Lubuskie

[tekst opublikowany na portalu W24 i radio Wnet].

(wersje leadów): Jest 20-tonowy głaz. Stanie tu pomnik Żołnierzy Wyklętych

Inicjatywa radnych w Zielonej Górze przeszła drogę cierniową. Prawica zapragnęła, że powstanie pomnik Żołnierzy Wyklętych, a skwer nosić będzie nazwę majora Lazarowicza. - Wśród tych żołnierzy byli mordercy! - oburzyła się lewa strona. Dziś dąsy zamilkły.

Radni prawicy w Zielonej Górze zapragnęli, że powstanie tu pomnik Żołnierzy Wyklętych, a skwer nosić będzie nazwę majora Lazarowicza. - Wśród nich byli mordercy! - oburzyła się lewa strona. Dziś dąsy zamilkły.

Akt oskarżenia ws. ataku na dziennikarza TVN na Woodstocku trafił do sądu. Wyrok może być zaoczny

18:14. Region. Słubicka prokuratura rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu Oskarowi W., który podczas tegorocznego Przystanku Woodstock zaatakował dziennikarza TVN Grzegorza Miecugowa - poinformowała Polska Agencja Prasowa. Postępowania będzie toczyło się w trybie uproszczonym, co też oznacza, że obecność oskarżonego nie jest wskazana, i wydanie wyroku zaocznego.

Lokalny Monitoring Wolności Mediów o całym zajściu informował w materiale z dnia 5 sierpnia br.: „Dziennikarz TVN uderzony przez zadymiarza: To człowiek podobny do tego, który spalił bibliotekę.”

Ponadto wówczas donosiliśmy: w trakcie transmisji na żywo programu TVN „Szkło kontaktowe” z namiotu Akademii Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock, jeden z widzów rzucił się na prowadzącego program Grzegorza Miecugowa i kilka razy uderzył go w twarz. Dziennikarz złożył zawiadomienie na policję. Fakt skomentował premier Donald Tusk: „coś wyjątkowo ohydnego”.

- „25-letni mieszkaniec Białegostoku został oskarżony o zakłócenie przebiegu imprezy masowej i naruszenie nietykalności cielesnej Grzegorza Miecugowa. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności” - poinformował obecnie PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp., Dariusz Domarecki.

Całe zajście wydarzyło się w przeddzień zakończenia w Kostrzynie nad Odrą 19. Przystanku Woodstock, w piątkowy wieczór, 2 sierpnia br. Ochrona Oskara W. usunęła natychmiast ze sceny. Został przekazany policji. Nie był pijany, miał zaledwie, jak stwierdziła policja, 0,14 mg alkoholu.

Popularny dziennikarz złożył odpowiednie zawiadomienie na policję: -- Musi napastnik odczuć, że zrobił źle i ponieść konsekwencje – zapowiedział wówczas. - Mi nic nie jest. Poprowadziliśmy program do końca. Ludzie wstali, zaczęli krzyczeć „przepraszamy", to było fajne – podkreślił.

- Akademia Sztuk Przepięknych, podczas której doszło do incydentu pokazała, że każdy ma prawo tam wejść – poinformował o swoim stanowisku wobec zdarzenia, organizator Przystanku Woodstock, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Jurek Owsiak. - Bo równie dobrze ktoś chciałby dać kwiaty Grzesiowi, albo uścisnąć mu dłoń. Tak wygląda Woodstock.

Atak na dziennikarza skomentował również niespodziewanie premier Donald Tusk na briefingu z dziennikarzami.

- Państwo, co prawda nie pytacie, ale mam wewnętrzną potrzebę powiedzieć, że nie akceptuję i uważam za coś wyjątkowo ohydnego używanie przemocy wobec kogoś, dlatego, że ten ktoś ma inne poglądy. Mówię tu o zdarzeniu na Woodstock i o tej bardzo przykrej sytuacji, jaka spotkała redaktora Miecugowa - powiedział. - Ta osoba, która dopuściła się tego czynu, musi za to odpowiedzieć, bez dwóch zdań – zawyrokował wówczas Donald Tusk.

Wtedy niektórzy lokalni dziennikarze, do których dotarł LMWM, spostrzegli, że takie zachowanie premiera przypomina im wystąpienia prezydenta Rosji, Władimira Putina, angażującego się w sądowe procesy.

Tymczasem LMWM w rozmowie z jednym z pracowników prokuratury rejonowej w Słubicach (zastrzegającym sobie anonimowość) nieoficjalnie dowiedział się, że sierpniowa wypowiedź premiera Tuska „pojawiała się mimochodem w śledztwie, które przecież musiało odnosić się do wszystkich zdarzeń związanych z tym incydentem”.

Podczas przesłuchań w prokuraturze Oskar W. przyznał się do winy i wyjaśnił, że w ten sposób zaprotestował przeciwko - jego zdaniem - nieprawdziwym informacjom podawanym przez stację TVN.
Prokurator w Słubicach oddał podejrzanego pod dozór policji i nałożył na niego zakaz wstępu na imprezy masowe, co też nie często zdarza się w podobnych sprawach.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp., wspomniany Dariusz Domarecki dodał w wypowiedzi dla PAP, że „postępowanie będzie toczyło się w trybie uproszczonym”: - Oznacza to, możliwość przeprowadzenia postępowania również pod nieobecność oskarżonego i wydania wyroku zaocznego - wyjaśnił rzecznik.

- Napastnik usłyszy zarzuty grożące mu grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat – oznajmiono w sierpniu LMWM w komendzie lubuskiej policji. - Poza tym postawiony mu będzie zarzut z artykułu 43 Prawa Prasowego, mówiący o tym, że „kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Mężczyzna nie był wcześniej karany.

Zbigniew Jelinek, 6 listopada 2013.

Tagi: Przystanek Woodstock, „Akademia Sztuk Przepięknych”, „Szkło kontaktowe”, uderzenie dziennikarza, TVN, akt oskarżenia, prokuratura, art. 43 Prawa Prasowego, incydent, premier Donald Tusk, briefing
[tekst napisany dla LMWM i, po lekkich zmianach także opublikowany na platformie Radia Wnet].

Urząd Skarbowy i komornik rozpoczęli ściąganie zaległego abonamentu RTV. Pierwszymi ofiarami są osoby starsze

13:17.[5.11]. Region. Poczta Polska w Lubuskiem wysłała tysiące wezwań do spłaty telewizyjnych długów. Wezwanie dostają te osoby, które w poczuciu uczciwości zarejestrowały wcześniej odbiorniki, a obecnie przestały za nie płacić. Głównie są to emeryci, renciści i bezrobotni. Większość z nich żyje na pograniczu biedy.

Mało tego. W teren ruszyli już kontrolerzy Poczty i sprawdzają, czy w pomieszczeniach domowych znajduje się „nielegalny” telewizor lub radio.

Rzecznik prasowy Poczty Polskiej, Zbigniew Baranowski, do którego o komentarz zwrócił się Lokalny Monitoring Wolności Mediów przyznał jedynie w krótkich słowach, że „Poczta Polska realizuje zadania ewidencjonowania oraz egzekwowania opłat z tytułu abonamentu RTV”.

Tymczasem na łamach lokalnej prasy pojawiają się doniesienia od zszokowanych ludzi, którzy w ciągu siedmiu dni mają uregulować zaległości za przerwany w płaceniu abonament RTV. Często są to dla tych osób nieobliczalne kwoty, uregulowanie których powoduje jeszcze większe ubóstwo w jakim dotychczas żyli.

Hanna Ostrowska z Czerwieńska ma od uregulowania kwotę 1.672,55 zł. Są to zaległe opłaty z ostatnich pięciu lat wraz odsetkami. Z otrzymanej korespondencji z zielonogórskiego Urzędu Skarbowego dowiedziała się, że skarbówka „weszła” na jej emeryturę. Będzie zabierała 25 procent. Wcześnie otrzymała z poczty zestawienie zaległości. Przeoczyła możliwość odwołania się i ewentualność rozłożenia na raty długu.

Tadeusz Podgórski z Nowej Soli otrzymał z urzędu skarbowego grubą kopertę z dokumentami. Były w niej druki, na podstawie których Urząd Pocztowy w Nowej Soli zobowiązał tutejszy Urząd Skarbowy do ściągnięcia pieniędzy na kwotę 1.569 złotych.

Skarbówka w szybkim tempie przesłała dokumenty do zakładu pracy i ściągnięto Podgórskiemu ponad 400 zł.

- Najdziwniejsze ze wszystkiego jest to, że nie dostałem żadnego wezwania do zapłaty – mówi nam oburzony Podgórski. - Pracuję na umowie śmieciowej, za dwa miesiące będę bezrobotny.

57-letnia Halina Kowaniec z okolic Nowego Miasteczka, bezrobotna, żyje z zasiłków od opieki społecznej, zaprzestała płacić abonament RTV w połowie 2008 roku, bo – jak teraz wyjawia LMWM, usłyszała w telewizji premiera Donalda Tuska:

- Zapowiadał zniesienie tej opłaty. A emeryci i bezrobotni nie powinny abonamentu płacić – komunikuje. Dlatego wstrzymała się z dalszą opłatą, prędzej czy później też by się to stało, już wtedy nie mogła znaleźć pracy. Teraz otrzymała z poczty wezwanie do zapłaty z tytułu zaległego abonamentu RTV. Ma oddać kwotę w wysokości 1.642 złote i 88 groszy. Z opieki ostatni zasiłek otrzymała w kwocie 30 zł.

Mecenas Kazimierz Pańtak z Zielonej Góry stwierdza, że osoby, do których przyjdzie podobna korespondencja, a przede wszystkim ta z Poczty Polskiej koniecznie muszą się odwołać: - Jedyna tutaj rada to odwoływać się, odwoływać i jeszcze raz odwoływać – argumentuje prawnik. I wskazuje, że takie odwołanie natychmiast kierować najlepiej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i prosić ich o zastosowanie rat w spłacie zaległego abonamentu, a jeżeli mamy argumenty o możliwości zaniechania ściągania zaległości – przekładać je. - Wszelkie nasze poczynania muszą być podparte w dostarczonej dokumentacji – wyjaśnia Pańtak.

Potwierdza do dla LMWM, Katarzyna Twardowska, rzeczniczka Rady:

- Do Rady Radiofonii i Telewizji piszemy w sprawie rozłożenia na raty lub anulowania zaległości – mówi. - Gdy sprawa dotarła już do skarbówki, w tym przypadku odwołanie należy kierować do Poczty Polskiej, bo tylko ona ma możliwość wstrzymania egzekucji.

Pocztowcy mają listę takich ludzi. Do tego niebawem dojdą osoby, do których trafią przedstawiciele poczty i odkryją, że ci mają nierejestrowane odbiorniki. A wtedy:

W przypadku stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika RTV w wydanej decyzji, która dotrze do adresata, będzie nakaz rejestracji odbiornika oraz ustalona opłata za używanie niezarejestrowanego odbiornika stanowiąca trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej – informuje wspomniany rzecznik prasowy Poczty, Zbigniew Baranowski. – W przypadku opóźnienia naliczane będą odsetki w wysokości jak dla zaległości. Zaległości z tego tytułu przedawniają się z upływem pięciu lat.

Jak wynika z danych Poczty w Polsce jest zarejestrowanych blisko siedem milionów odbiorników, z czego abonamentu prawdopodobnie nie płaci około trzech milionów osób. Teraz to powinno ulec radykalnej zmianie.

A w praktyce wygląda to tak, że w pierwszej kolejności wezwanie do zapłaty zaległości otrzymują tylko te osoby, które swego czasu, jako chcący być wobec Polski uczciwymi obywatelami – zarejestrowały odbiorniki telewizyjne i radiowe, potem z różnych powodów przestały za nie płacić.

Natomiast takie obligatoryjne pismo nie przyjdzie do tych, którzy w ogóle ich nie zarejestrowali. Takie osoby nie poniosą żadnych konsekwencji z tytułu niepłacenia abonamentu RTV.

Bo nie widnieją w kartotekach poczty.

Pracownik Poczty Polskiej nie ma prawa przeszukiwania pomieszczeń, czy znajdują się tam odbiorniki telewizyjne lub radiowe – tłumaczy z kolei Grzegorz Szklarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Tagi: telewizja, radio, abonament RTV, rejestracja odbiorników RTV, ściąganie abonamentu, Poczta Polska, KRRiT, urząd skarbowy, wezwanie do zapłaty, egzekucja komornicza

[tekst specjalnie dla Lokalnego Monitoringu Wolności Mediów]

Przed Wszystkimi Świętymi odnaleźli spokój duszy

17:42.[1.11]. Region. Szczątki byłych mieszkańców Brätz (Brójce, Lubuskie), którzy pod koniec stycznia 1945 r. popełnili samobójstwo, a część z nich została zamordowani przez radzieckich żołnierzy – zostały złożone do grobów na byłym cmentarzu ewangelickim. To pokłosie poszukiwań mogił przez fundację Pomost z Poznania.

Pogrzeb odbył się tuż przed Wszystkimi Świętymi w obrządku rzymskokatolickim i protestanckim. Mszę żałobną odprawili wspólnie: proboszcz Paweł Bryk i pastor protestancki Dariusz Lik z parafii ewangelicko-augsburskiej w Zielonej Górze. W mszy ponadto udział wzięła ponad 20 osobowa grupa byłych mieszkańców ówczesnego miasteczka, zrzeszona obecnie w stowarzyszeniu Heimatkreis Meseritz, które skupia byłych mieszkańców powiatu międzyrzeckiego. Na czele grupy stał przewodniczący stowarzyszenia, Leonhard von Kalckreuthem. Wśród uczestników była ponadto liczna grupa obecnych mieszkańców dzisiejszej wioski, uczniowie brójeckiego zespołu szkół, przedstawiciele miejscowego samorządu, strażacy z OSP.

Przypomnijmy: w drugiej połowie sierpnia pracownicy fundacji Pomost odkopali w Brójcach (gmina Trzebiel) szczątki 60 osób jakie były w wykopie na skraju byłego cmentarza ewangelickiego. Pośród nich znajdowały się również szczątki 50 żołnierzy Wehrmachtu, którzy potem zostali pochowani na niemieckim cmentarzu wojennym w Glinnej koło Starego Czarnowa. W kilku odkrytych czaszkach żołnierzy były charakterystyczne dziury po pociskach.

Cywile pochowani zostali teraz.

Pracownicy Pomostu mówią, że to kolejna masowa mogiła, odkryta przez nich na Ziemi Lubuskiej. Wcześniej ekshumowali żołnierzy i cywili m.in. w Podłej Górze, a wiosną minionego roku odkryli szczątki 42 żołnierzy i dwóch pielęgniarek, pochowanych na cmentarzu w Lutolu Suchym, oddalonym zaledwie o kilka kilometrów od Brójec. To przedwojenne pogranicze polsko-niemieckie, a dla wkraczających tutaj Rosjan to była preklataja Germania, czyli przeklęte Niemcy. Kraj wrogów, którzy wymordowali miliony ich rodaków. Dlatego na tych terenach dochodziło do gwałtów i wojennych zbrodni.

Najprawdopodobniej niemieccy żołnierze z Brójec zostali rozstrzelani po wzięciu do niewoli przez Rosjan pod koniec stycznia 1945 r. – tak przypuszcza prezes fundacji, Tomasz Czabański, który kierował ekshumacją ofiar wojennej zbrodni.

Odnaleziono kilkanaście tzw. nieśmiertelników. To metalowe identyfikatory z ich indywidualnymi kodami i numerami jednostek. Po śmieci na polu bitwy są przełamywane. Jedną część wkłada się w usta zabitego, druga wędruje do wojskowego archiwum z opisem, gdzie został pochowany. Ale w brójeckiej mogile prawie wszystkie blaszki były całe.

Część żołnierzy mogła zginąć w walce. Świadczy o tym m.in. odnaleziony w grobie radziecki pocisk, tkwiący w wojskowym pasie przy klamrze z napisem „Gott mit Uns” (Bóg z Nami) oraz przestrzelona na wylot menażka.

- Po zajęciu wsi wszystkich poległych, samobójców oraz zabitych przez Rosjan żołnierzy i cywilów złożono w jednej wspólnej mogile – wyjaśniają obecnie pracownicy Pomostu.
Ludzkie szczątki leżały przemieszane w kilku warstwach. Szczególnie makabryczne wrażenie na uczestnikach ekshumacji zrobiły szkielety małych dzieci. Okazało się teraz, że są to szczątki czworga małych dzieci. Prawdopodobnie zostały zamordowane przez własnego ojca tuż przed zajęciem Brójec przez Armię Czerwoną.

- Dotarłem do niemieckich materiałów na ten temat – informuje miejscowy regionalista, Andrzej Chmielewski, zbierający i publikujący relacje świadków wydarzeń z końca drugiej wojny światowej. - Wynika z relacji, że pod koniec stycznia 1945 r. właściciel jednej z restauracji zamordował dzieci, pracowników, żonę i na koniec sam się zastrzelił. Byli mieszkańcy Brójec wspominają, że po zajęciu wsi przez Rosjan dochodziło też do gwałtów i morderstw – dodaje Chmielewski.

Poznaniacy odkryli wiele przedmiotów, należących zarówno do mieszkańców, jak i wojskowych. Pośród nich było kilka par okularów, klucze i portfel z bilonem, w którym oprócz niemieckich marek były także angielskie pensy. Zachowała się też książeczka wojskowa i karta pszczelarza, podpisana przez prezesa tego stowarzyszenia Heinricha Schorotha. Nazwiska właściciela tych dokumentów, niestety, nie można już odszyfrować. Odnaleziono również obrączki. Jedna z nich należała do kobiety.

Kobieta ta musiała mieć ponad 60 lat. Na obrączce jest wygrawerowany napis 4 październik 1904 rok. To data jej ślubu – mówi Maksymilian Frąckowiak z Pomostu.

- Badania rozpoczęliśmy w lipcu, ale musieliśmy je wtedy przerwać – przypomina Frąckowiak.

Po miesiącu poszukiwania mogiły zbiorowego pochówku rozpoczęto w innym miejscu. Odkryto najpierw kilka płyt nagrobnych.
Na jednej z płyt z piaskowca wyryto nazwisko byłego pastora z Brójec, Carla Juliusa Heinricha, zaś na drugiej stronie widniało nazwisko i imię jego żony, Antoniny Pauliny, która została pochowana w 1839 r. Nie wyryto jednak daty śmierci jej męża.

- Z pewnością zmarł później i został pochowany w jednym grobie z żoną. To najstarsza płyta nagrobna z tego cmentarza. Jest dowodem, że protestancka nekropolia istniała tutaj już w pierwszej połowie dziewiętnastego wieku – ocenia prezes fundacji, Czabański.

W czasie II wojny światowej na północ od miasta powstał obóz karny Brätz. Początkowo więziono w nim Żydów, później przekształcono w tzw. obóz pracy wychowawczej dla Polaków i więźniów z całej Europy. Obóz miał kształt czworoboku z usytuowanymi na rogach wieżyczkami strażniczymi, całość otoczona była drutem kolczastym. Przebywało tu przeciętnie 800 – 1200 osób, warunki życia i pracy były tragiczne, ocenia się, że życie straciło co najmniej 2646 osób, a wiele wywieziono do obozów zagłady. Obóz zlikwidowano w styczniu 1945 roku. Dziś na cmentarzu w Brójcach znajduje się pomnik i zbiorowa mogiła ofiar.

- Brutalność Rosjan wobec cywilów i wziętych do niewoli żołnierzy mogła być spowodowana zemstą za hitlerowski obóz pracy – domyśla się regionalista Chmielewski.

W 1945 roku Brójce zostały ponownie przyłączone do Polski. Dotychczasowych mieszkańców wysiedlono do Niemiec, zasiedlając miejscowość ludnością pochodzącą z Kresów i z centralnej Polski. Miasteczko pozbawione przedwojennych rzemieślników i kupców nabrało charakteru wiejskiego i w 1946 roku utraciło prawa miejskie.

Tagi: II wojna światowa, zbrodnie wojenne, zbrodnie Armii Czerwonej, masowe mogiły, poszukiwania mogił poniemieckich, cmentarz ewangelicki, fundacja Pomost, stowarzyszeniu Heimatkreis Meseritz, Brätz, Brójce, Lubuskie

[tekst napisany dla Radia Wnet i Wiadomości24pl].

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »