Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 221

Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/goniecl/domains/gonieclokalny.pl/public_html/components/com_joomlastats/joomlastats.inc.php on line 429

Niezależna sublokalna gazeta prywatna.

Redaktor Naczelny i Wydawca: Zbigniew M. Jelinek.

Projekt wydania papierowego – własny. Realizacja – własna. Teksty własne.

Adres Redakcji: Książ Śląski 52a, 67-128 Kożuchów, woj. lubuskie. Telefon: [68] 355-70-10. E-mail: zbigniew.jelinek@wp.pl.

Rok założenia: maj 1995. Wszelkie prawa zastrzeżone. Druk wydania papierowego: grzecznościowo-sponsorowany. 

Artykuły

Raport <Czasu>


Miasto z depresją


Coraz więcej kożuchowian zmaga się

z psychicznymi problemami.

Za rozszerzającą się depresją stoi

najczęściej bezrobocie i bieda.

Nieco lepsze samopoczucie jest na wsiach.

Bo tu szczęście daje jeszcze rodzina

osadzona na seniorach rodu i tradycji.

 
Start arrow Rozmaitości arrow Chrystus Król
18.12.2018.
Chrystus Król Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
22.08.2010.
 

Region

 

Chrystus Król

 

rośnie z każdym

 

dniem

 

Między opłotkami Świebodzina, w

Lubuskiem, powstaje największa statua

Jezusa Chrystusa na świecie. Na

początku inwestycja była nielegalna,

teraz też wzbudza kontrowersje. Wierni

odprawiają msze, przeciwnikom – życzy

się rychłej śmierci.

 

16:07. Świebodzin, 22. Na byłym polu po rzepaku, blisko krajowej drogi 3, kontynuowane są końcowe prace przy wznoszeniu pomnika Chrystusa, monumentu, który będzie miał wysokość 49,5 metra. Sama figura będzie wysoka na 33 m, nie licząc korony na głowie oraz nasypu, który mierzy 16, 5 m wysokości.

Pomysłodawcą i fundatorem figury Chrystusa jest ksiądz proboszcz z miejscowej parafii Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, Sylwester Zawadzki. - Początkowo myśleliśmy, by pomnik zbudować z blachy, jednak fachowcy stwierdzili, że przy wysokich temperaturach mogłyby pojawić się poważne kłopoty. Spawy, w którym w tym przypadku trzeba by założyć całe kilometry, mogłyby puścić. Doszliśmy zatem do wniosku, że figurę zbudujemy z siatkobetonu z otuliną z kamienia. Poza tym nie chcemy, by nazbyt mocno nawiązywała do tej z Ameryki Południowej, dlatego zmieniliśmy krój szat – opowiada ksiądz.

Inspiracją do przedsięwzięcia w roku 2000 był bp. Adam Dyczkowski, który zawierzył Świebodzin opiece Chrystusowi Króla. Wyrzeźbienia posągu podjął się Mirosław Patecki.

Prace budowlane ruszyły w 2005 r. i początkowo w dokumentacji figurowało przedsięwzięcie jako architektura ogrodowa, stąd też nie było tutaj wymagane pozwolenie na budowę. Ale, kiedy zaczynały pojawiać się pierwsze fragmenty figury – rozpoczęły się schody.

Sprawę szczegółowo relacjonowała regionalna „Gazeta Lubuska”. Przypomnijmy. Samą zgodę na budowę pomnika parafia pozyskała w 2001 r. - Lecz zgoda dotyczyła pomnika z żywicy i o wysokości 20 metrów. Tymczasem obecnie powstaje tutaj żelbetonowa konstrukcja i o wysokości ponad 30 m – wyjaśnia Jerzy Rymaszewski ze starostwa powiatowego w Świebodzinie.

Mało tego. Okazało się bowiem, że inwestycja w ogóle nie posiada... wymaganej dokumentacji! Zabrakło szczegółowego projektu, atestów materiałów budowlanych, brakowało uchwały radnych przekształcającej grunt rolny na grunt budowlany, planu zagospodarowania przestrzennego, badań geologicznych ziemi czy w końcu dokumentacji odgromowej. Mnóstwo więc szczegółowych uzgodnień i mnóstwo dodatkowych, i to sporych do wydania kosztów. Ksiądz proboszcz nie przejmował się tym i ciągnął budowę dalej. - Ksiądz nie chciał o tym słyszeć – przyznaje radna Urszula Miara. - Jestem jak najbardziej za nim i rozumiem, że wszystko to kosztuje, chociaż tego rodzaju sprawy muszą być dokładnie udokumentowane.

- Sprawa jest zbyt poważna, pomnik nie jest budowany na rok czy na dwa, ale przynajmniej na sto – zauważa starosta Zbigniew Szumski.

- Nie można w żadnym przypadku prowadzić inwestycji na gruncie nie przekwalifikowanym na grunt budowlany – autorytatywnie informuje profesor Tadeusz Biliński, specjalista w dziedzinie prawa budowlanego.

Powiatowy inspektor Władysław Rudnowicz wstrzymał inwestycję do czasu skompletowania dokumentacji. - Ksiądz może sobie dłubać, ale nie może stawiać dalszej części konstrukcji – stwierdził inspektor. Tym sposobem stał się wrogiem numer jeden w mieście. Nieznani sprawcy wybili mu szybę w samochodzie, otrzymywał telefony z pogróżkami. Życzono mu rychłej śmierci. Przeciwko innym osobom, które rzekomo blokowały wznoszenie gigantycznej statui, ks. Zawadzki grzmiał z ambony, zaś wierni odprawiali msze i modlitwy.

W Świebodzinie zrobiło się naraz gorąco. Radni bardzo szybko i to jednomyślnie podjęli uchwałę przekształcającą i dopuszczającą grunt na cele kultu religijnego z możliwością budowy pomnika i hospicjum. Ponadto, przy sposobności, radni chcieli także, aby ustanowić wznoszonego Chrystusa Króla patronem miasta i gminy. Lecz pomysł radnych nie przypadł do gustu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Powołany zespół pod kierunkiem docenta Mikołaja Kłapocia orzekł, że figura Chrystusa jest stateczna, spełniająca wymogi bezpieczeństwa.

Statuę buduje firma Techspaw ze Skąpego. - Budujemy konstrukcje stalowe w całej Polsce – przekonuje biznesmen Janusz Żegleń. - Specjalizujemy się w halach i mostach, pracujemy na wysokościach. Zawirowania dokumentacyjne Chrystus ma już za sobą. Jest zezwolenie, kierownik, inspektor nadzoru – dorzuca.

Chrystus na miasto i okolice powinien spojrzeć do końca tego roku. - Jestem wierzącym katolikiem – mówi Henryk Chomiak z podświebodzińskiej wsi Niedźwiedź. - Ale czy ten pomnik da szczęście ludziom? Czy dzięki temu będą lepsi? To tylko wyrzucanie pieniędzy, podobnie jak te sanktuarium maryjne.

Odmiennego zdania jest mieszkanka miasta Maria Kadulska: - Jestem dumna, że w świątyni i w tym pomniku będzie sporo mojego grosza – wyjawia. - Obym tylko dożyła, gdy on wreszcie stanie, bo wrogowie kłody pod niego rzucają.

Czy rzeczywiście największa figura Chrystusa na świecie okaże się aż tak cudowna, że mieszkańcom niewielkiego lubuskiego miasta – stworzy El Dorado?

- Pomnik przyczyni się do promocji miasta, przyciągnie ludzi z kraju i ze świata – twierdzą na ogół świebodzinianie.

- Przyznam się, że należałem do grona niedowiarków – mówi Jacek Kryś. - Gdy budowano u nas kolejny kościół byłem wściekły. Po co? Lepiej byłoby postawić jakiś dom dziecka. Ale, gdy teraz chodzę do tego kościoła i widzę tam tłumy ludzi, którzy są z niego dumni, czuję, że nie miałem racji.

Tak też będzie z tym gigantycznym Zbawicielem. - Ten pomnik już mi w życiu pomógł – zwierza się dla „Gazety Lubuskiej” Kryś. - Dzięki temu, że tutaj stanie, obok mojej posesji, nikt już nie wybuduje się pod bokiem i będę miał dużo przestrzeni...

Statua Chrystusa, często tutaj kojarzona jest z Statuą Wolności, wzbudza także skrajne opinie, zwłaszcza na internetowych forach. „Jeżeli proboszcz budujący wielki pomnik wierzy w Boga, to powinien wiedzieć, że swoją manią wielkości sam kieruje się do bram piekieł. Bo Bóg nie potrzebuje wielkich pomników, a raczej wiary i skromności, a od księży głoszenia słowa bożego” - pisze Mikus. „Świebodziński pomnik jest już atrakcją w Niemczech, śmiechu tam co niemiara, ale i tak z forsą przyjadą, aby to zobaczyć” - donosi Japa. „Teraz są ojcowie, bracia czarni, to samo robią co czerwoni, tylko metody inne, ale ogólnie chodzi o ogłupienie społeczeństwa – komentuje Żeń.

Świebodzin to nie pierwsze miasto, które stanęło w szranki z Rio de Janeiro. Wcześniej była Lizbona. Tamtejszy Chrystus, wzorowany na Rio, zbudowany jest na południowym brzegu Tagu i figura ma 28 m, a całość wznosi się na 110 m. Górujący z kolei na Rio de Janeiro pomnik Chrystusa Zbawiciela z góry Corcovado mierzy 38 m, stoi na siedmiometrowym cokole, głowa ma 3,5 m wysokości i waży 35 ton, a odległość między kończynami palców rąk sięga 23 m. Stoi na szczycie mierzącej 710 m n.p.m góry.

[tekst napisany do Radia Wnet].

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »